niedziela, 31 stycznia 2010

...i już po

Jeszcze raz chciałbym podziękować wszystkim którym chciało się wpaść do COFFILI(a także włąścicielom oczywista :)) w zeszły zeszły czwartek i załączam krótką retrospektywę.




Tak zwany spicz na wstępie. Na zdjęciu od prawej: Michał Słomka(Centrala), Gosia Ciernoch(współorganizator festiwalu Ligatura) i jo.



Jak widać przyszło trochę ludzi nawet stary myszko ruszył tyłek(nie obyło się bez szantażu ;)) no i starszy Zych też się pojawił(tak zwani miszzczowie 2planu :))


Wernisaż byłby niezaliczony gdyby się zaczynał winem a nie kończył wódką więc żeby tradycji stało się zadość dobiliśmy z kilka razy, może kilkanaście...i tyle :)

Pozdrawiam jeszcze raz

3 komentarze:

Ystad pisze...

jakby to było w czasie Ligatury to pewnie bym się też zjawił :P ale tak dymać do poznania na jeden wieczór to deko nielogiczne i nieekonomiczne ;).
liczę również że Filip zjawi się na rzeczonej Ligaturze (wstępnie zadeklarował chęć :> ) i jakoś po wszystkim pójdzie się obalić większy browar w większym gronie ;) Centralna Polska przybywa w dosyć sporej grupie z tego co mi wiadomo, więc niech i Poznań się pokaże ;)

Paweł Piechnik pisze...

noo wystawa będzie trwać podczas ligatury też to tylko było otwarcie więc oglądać będzie można w trakcie festiwalu też :)

Szymon pisze...

Ogólnie z tą wódką to jest jednak pełna kultura